20-lecie LFB – relacja ze zlotu

attachment1.1.2.2

W dniach 10-12 maja 2019 w Bieszczadach odbył się II Zlot fanów Lubelskiej Federacji Bardów połączony z obchodami 20 lat istnienia formacji. Chętnych było bardzo wielu, więcej niż mogła pomieścić sala koncertowa. Organizatorem Zlotu była Paskuda, która czuwała nad całością przedsięwzięcia, logistyką, finansami, zakwaterowaniem oraz bardzo wieloma innymi sprawami. Organizacja była perfekcyjna, przepiękne dziękujemy! Już półtora roku wcześniej przygotowania do tego wyjątkowego wydarzenia rozpoczął również Autoryzowany Fanklub Lubelskiej Federacji Bardów. Administratorzy i moderatorzy fanklubu wraz z grupą zaangażowanych fanów, zaczęli spisywać pomysły, wybierać zdjęcia z całego okresu działalności LFB, w tym również te bardzo zabawne, tworzyć pytania do wywiadu, a wszystko to w tajemnicy przed Artystami. Nieoceniony Sławek Kuśmierz przekopywał się systematycznie przez taśmy VHS z archiwalnymi nagraniami, a Gabriela Gunia, Basia i Krzysiek Najwerowie zajęli się opracowaniem projektów koszulek zlotowych (które z radością i dumą przywdzialiśmy po przyjeździe) oraz przeróżnych gadżetów. Gdy byliśmy już w pełnym ferworze przygotowań zrodził się pomysł kosza obfitości wraz z problemem: jak tu wyciągnąć od rodzin i przyjaciół Federatów informację, co każdy z nich najbardziej lubi a nie zdradzić jaki jest plan. Nie ukrywamy, że największą zagwozdką był Jan – w sumie do tej pory do końca tego nie wiemy…

Wreszcie nadszedł ten długo oczekiwany przez nas czas i ci szczęśliwcy, którzy zgłosili chęć uczestniczenia w Zlocie z odpowiednim wyprzedzeniem zaczęli zjeżdżać się w cudowne miejsce jakim są Ustrzyki Górne. Do Zajazdu pod Caryńską część osób dotarła już w czwartek, aby dopiąć ostatnie sprawy organizacyjne i udekorować scenę oraz salę koncertową. W piątek przyjechali Jubilaci, pobyt rozpoczęliśmy wspólnym obiadem, a wieczorem rozpoczęła się prawdziwa uczta dla ducha.

Cykl koncertów solowych rozpoczęli Piotr Selim i Hania Lewandowska przedstawiając cudowny i wzruszający program. Przy przepięknym „Chcę ocalić co moje” „spociły” się oczy moderatorki fanklubu Kasi. Następnie oczarował nas wszystkich Marek Andrzejewski, który z towarzyszeniem syna Michała oraz Kachy Wasilewskiej zaprezentował piosenki z fenomenalnej płyty „Hasztagi” oraz zaśpiewał swoje starsze, równie fantastyczne utwory. Na przypomnienie duetów Jolki Sip i Piotrka Selima czekaliśmy wiele lat. Radość i wzruszenie towarzyszyły nam, kiedy ponownie wybrzmiały na żywo „Do kochanki” i „Doprawdy niczego nie żal” – ten utwór wzruszył do łez z kolei założycielkę i administratorkę fanklubu Magdę. Nocą już na scenę wkroczył Jan Kondrak i zaśpiewał tak, że zgromadzona publiczność oniemiała. W jego programie można było usłyszeć piosenki takie jak „Idę skacząc po górach” czy „Żołnierzyk i laleczka”.

Komuś mogłoby się wydawać, że po tylu godzinach muzyki będziemy mieli dość – nic bardziej mylnego! Rozpoczęły się śpiewanki, podczas których nie zawiódł oczywiście Marek Andrzejewski, znany z tego że ku ogromnej radości wielbicieli swojego talentu potrafi dać drugi koncert – po koncercie. Z całego serca dziękujemy!

W sobotę znaczna cześć zlotowiczów wyruszyła w góry, inni zaś oddali się błogiemu lenistwu, a po południu wszyscy spotkaliśmy się ponownie podczas uroczystej obiado-kolacji pod bieszczadzkim niebem, której nie popsuła nawet deszczowa pogoda. Zamiast urodzinowego tortu na stole pojawił się ogromny, pieczony, płonący prosiak. Po krótkiej sjeście, wieczorem w sali koncertowej nadszedł czas, w którym fanklub miał okazję przedstawić skrzętnie ukrywane do ostatniej chwili pomysły. Obejrzeliśmy fragment koncertu Federacji sprzed 20 lat. Podczas wywiadu dowiedzieliśmy się wielu ciekawostek oraz odkryliśmy nieznaną nam pasję Piotrka – „kamerowanie”. Już niedługo wywiad oraz materiały ze Zlotu ujrzą światło dzienne. Bardzo miło było widzieć zaskoczenie i uśmiechy na twarzach Federatów podczas wręczenia długo przygotowywanych dla nich prezentów – mamy nadzieję, że udało nam się sprawić im trochę radości. Później Artyści sprawili ogromną przyjemność nam – grając fenomenalny koncert (zaskoczenia tu nie było, ponieważ innych przecież nie grają ) Podczas koncertu wybrzmiało wiele utworów uwielbianych przez fanów, o które nasi ulubieńcy byli bardzo często proszeni, a które już dawno nie były śpiewane.

Troszkę smutno było żegnać się w niedzielę, ale wróciliśmy do domów naładowani pozytywną energią, oczarowani występami, z całą masą cudownych wspomnień, szczęśliwi że wreszcie był czas na pogaduchy. Pięknie dziękujemy i czekamy na kolejny Zlot!

Wspomnienia spisały: Magda Karasek (administrator fanklubu) i Kasia Chojnowska (moderator fanklubu)